Z parapetu

Mam taki czas gdy się nie żyje w szerz
nie biega, nie działa
nie mnoży

Na małej przestrzeni widzę Niebo i Głębię
Taki czas gdy się spotykam ze sobą
gdy jestem dalej niż codzienność
dotykam małości i mroku bezradności
gdy obecność Boga
pozwala się odkryć
i JEST

Na parapecie okna
w mojej izolacji
Jezus siedzi ze mną…

Chcenie i działanie

Ta biedna sobota
po grudach powinności i planów potykam się
bez siły do życia
do nieżycia, bycia i niebycia
Czas nie ucieka
Trudno dobrnąć wieczora

To Bóg jest we mnie sprawcą chcenia i działania

Biedna sobota jest świadkiem
rodzącej się w bólu pokory