Taka heca!

Dziś rano otwieram kran i nie ma wody,
centrum Krakowa, środek lata, 6 rano i nie leci nic, ani kropla!
Biegnę do kuchni, do przedszkola, też nie ma!

Pół dnia bez wody…
Awaria na osiedlu.
I jaka radość jak zaczęła lecieć!
Za wodę, wodociągi, krany
za to co codzienne i oczywiste
dzięki Ci Boże
i Wam dobrzy ludzie!