
Ta biedna sobota
po grudach powinności i planów potykam się
bez siły do życia
do nieżycia, bycia i niebycia
Czas nie ucieka
Trudno dobrnąć wieczora
To Bóg jest we mnie sprawcą chcenia i działania
Biedna sobota jest świadkiem
rodzącej się w bólu pokory
