
Wakacyjne rozmowy: „Wierzę w Boga, który jest bytem,
nieważne jak ma na imię.
Nie potrzebuję Boga,
jestem dobry dla innych, nikomu nie robię krzywdy,
dobro do mnie wraca”.
A u mnie dobro wymaga trudu
doświadczyłam, że potrafię krzywdzić
siebie i innych
bez Boga, to jak bez serca.
Odkąd wróciłam z wakacji,
każdego dnia, gdy gaszę budzik,
nim jeszcze otwieram oczy
szepczę Jezusowi:
„Jestem grzesznikiem
bardzo Cię potrzebuję!”
