Jeszcze raz

Zaspałam dziś. Wstaję szybko, ale i tak robię sobie wymówki, jestem niezadowolona. Może by tak jeszcze raz położyć się, wstać i być wyrozumiałą dla siebie. I tak jestem spóźniona. Kładę się wstaję, dziękuję Bogu za to, że daje mi nowy dzień. Bóg jest dla mnie bardzo cierpliwy i czuły. Z Jego Miłości czerpię, by kochać siebie i bliźniego swego. Jeszcze tego samego ranka przybiega do naszego domu spóźniona osoba, przeprasza. Dziś cierpliwości i wyrozumiałości mam dla niej całą furę po dzisiejszej porannej lekcji J

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *